Poniedziałek, 22 Marca 2010 Imieniny: Bogusław, Katarzyna, Oktawian Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Żywiec >> Wydarzenia >> Lokalne >> Niegrzecznych dzieci przybywa

Niegrzecznych dzieci przybywa

Polska Dziennik Zachodni Katarzyna Piotrowiak

2010-02-09 07:32:34

Wzrasta liczba dzieci z nadpobudliwością psychoruchową. Jak wynika z najnowszych badań, nawet 5 proc. dzieci cierpi na ADHD. Od początku tego roku szkolnego tylko z Katowic do Specjalistycznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej zgłosiło się 1500 uczniów z rozmaitymi problemami w uczeniu się - połowa wykazuje pełne lub częściowe cechy wchodzące w skład zespołu ADHD.
- Podobne tendencje widać na całym na świecie. Jest to więc zjawisko globalne - mówi prof. Andrzej Rajewski z Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, która przeprowadziła ostatnie badania.

- Przybywa dzieci, które potrzebują pomocy, trudno jednak powiedzieć, czy ten nagły wzrost przypadków wynika wyłącznie z większej niż dotąd rozpoznawalności, która po 2000 roku rzeczywiście się zmieniła, czy też ze wzrostu liczby osób z tego typu dolegliwościami - mówi Joanna Białostocka-Hilman, psycholog z poradni w Katowicach.

ADHD wzbudza wiele wątpliwości - ta terminologia bywa też często nadużywana przez rodziców. Często nauczyciele i dyrektorzy mają wątpliwości, co do jakości metod, bo dzieci z orzeczeniami jest coraz więcej, z drugiej strony problemów wychowawczych też przybywa. Dotyczą one w równym stopniu gimnazjów jak i szkół podstawowych.

- Rocznie mamy ok. 7 dzieci ze stwierdzonym ADHD. Byłoby więcej, bo mamy podejrzenia co do innych dzieci, ale decyzja o wizycie w poradni należy do rodziców. Zwykle jest tak, że po naszej interwencji do specjalisty wybiera się 2 z 5 rodziców, z którymi udaje nam się o tym porozmawiać - mówi Krzysztof Juranek, dyrektor SP nr 1 w Tychach.

- Od osób starszych słyszę często, że za ich czasów tego nie było, a teraz powymyślano różne udogodnienia, żeby usprawiedliwić nieudolność rodziców. Nie zgadzam się z tym, ponieważ każdy z nas potrafi odróżnić chorobę od złego wychowania. Dziecko z ADHD ma wyraźnie problemy z koncentracją, nie potrafi usiedzieć w miejscu - dodaje Ryszard Kras, dyrektor Gimnazjum nr 3 w Rybniku.

Kiedy uczeń przynosi orzeczenie, jego sytuacja się zmienia, bo szkoła musi się dostosować do zaleceń poradni. Rzadko izoluje się uczniów z ADHD od kolegów - najczęściej dostaje więcej zadań na lekcji, żeby nie biegał, nie skakał, nie przeszkadzał i jak to mówi się w szkolnym żargonie: "nie rozwalał lekcji".

- Utrzymanie ucznia z ADHD przez 45 minut w ławce jest sporym wyzwaniem dla nauczyciela. Ale metody postępowania są jasno sprecyzowane przez poradnię dlatego większych problemów nie mamy. Nauka w przypadku takiego ucznia jest zindywidualizowana, robi się wszystko, żeby cały czas miał jakieś zajęcie na lekcji - dodaje Kras.

Dotyczy to także lekcji wychowania fizycznego. Od wuefisty uczeń dostaje czas i możliwości, żeby się zwyczajnie wyszaleć: pobiegać i poskakać. W Gimnazjum nr 3 jeden z uczniów dodatkowo chodzi na zajęcia indywidualne.

- Jest sam, więc może biegać do woli - tłumaczy Kras.

Dorośli zrzeszeni w Stowarzyszeniu Rodziców i Opiekunów Dzieci oraz Młodzieży z zespołem ADHD Akceptacja w Gliwicach chcą zmienić postrzega- nie tego problemu.

- Ciągle słyszę, że to po prostu są niegrzeczne dzieci, Na dodatek rodzice, którzy zgłaszają się do nas, sami używają tego określenia, zapożyczając go od innych. Tymczasem stwierdzenie nadpobudliwości psychoruchowej nie dokonuje się podczas jednej wizyty. To trudne dla rodziny, dlatego wielu rodziców prosi o wsparcie - mówi Ewa Włoczek, prezes stowarzyszenia.

strona: 1 z 1
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »

regulamin

skąd wiesz że to ADHD? Sceptyk (gość)
2010-02-13 00:35

Nie przybywa niegrzecznych dzieci w szkołach. Zawsze jakieś były. Zawsze też byli nauczyciele którym wszystko jedno dlaczego "bachor" jest nieznośny-najważniejsze to wreszcie mieć z nim spokój. Kiedyś można było przylać albo wezwać rodziców żeby przylali. Teraz jest w modzie podać psychotropy i zamienić dzieciaka w tępe warzywo.

ADHD ZaZo (gość)
2010-02-09 22:53

ADHD to jest psychiczna choroba ktora nie tylko zwjazana jest z malymi dziecmi i nastolatkami. Dorosili ludzie tez chruja z tego samego powodu!.Oraz,ta CHROBA zostaje a czlowiekiem na cale zycie!. Niektorzy wyrastaja z tej choroby psychicznej ale, niestety,do pewnego stopnia, luzie cierpia na te chrobe przez cale zycie!. Czyli byloby dobrze gdyby Polacy wiedzieli co HDHD znaczy i skad sie wziela to raczej dziwna nazwa(ADHD)!. Autorka tego powyzszego artykulu, pani Katarzyna Piotrowiak, nie tylko nie wytlumaczyla tej dziwnej"ADHD" nazwy ale ona tagze zupelnie nie zrozumiala tematu nad ktorym pracowala!. Dla wszystkich czytelnikow Dziennika Zachodniego ofiaruje wytlumaczenie nazwy "ADHD"!. A wiec: ADHD to jest skrot ktory pochodzi z Jezyka Angielskiego: "Attention Deficit Hyperactivity Disorder". Ja uwazam ze kazdy czlowiek powinien wiedziec skad i dlaczego jakas nazwa sie wziela, tak??. Ale dlaczego Polacy uzywaja angielski skrot ktory okresla chorobe nadpobudliwosci psychoruchowej to naprawde trudno zrozumiec poniewaz to jest absolutnie bezsensowe!!.Dlaczego nie uzywac po prostu skrotu: "NB"!.Czy "ADHA" skrot jest bardziej "atrakcjiny" poniewaz nikt nie ma pojacia dlaczego ludzie go uzywaja?.Dlaczego wszystko co wyglada i brzmi po Angielsku jest tak bardzo ukochane ze my, Polacy, jestesmy w stanie ruinowac nasz Ojczysty Polski Jezyk dla jakiegos durnego "trendu mody"!. A,Pani Potrowiak w dodatku okazala sie bardza slaba dziennikarka!.

kiedyś leczyli pasem Starscream (gość)
2010-02-09 20:09

kiedyś ADHD leczyli pasem lub linijką drewnianą:))))))))))0

a ja nie wierzę w ADHD dora (gość)
2010-02-09 14:27

Nie umieją usiedzieć, nie umieją się skoncentrować? Wybaczcie a czyja to zasługa? Widać to na prawie każdym kroku. W sklepie małe dzieci biegają jak chcą i gdzie chcą a rodzice nie zwracają na to uwagi. To że często przy tym wrzeszczą też nie wielu rodzicom przeszkadza. Drugie miejsce to kościół. dużo rodziców w czasie mszy maszeruje ze swoimi pociechami nie zwracając całkowice uwagi że może to komus przeszkadzać, bo uważają ze takie zachowanie po prostu jest jak najbardziej na miejscu. I trzeci przykład to restauracje w których dziecko nie potrafi usiedzieć na miejscu i w spokoju zjeść, tylko robi to ciągle skacząc, chodząc a nawet biegając i tu również brawo dla mamusi która nawet z widelczykiem za tym maluchem chodzi i karmi je w biegu. Więc jak mają te dzieci potem na czym kolwiek się koncentrować skoro od maleńkiego są uczeni że nie muszą w pewnych sytuacjach zachowywać się tak jak przystoi. Mamusia i tatuś wychowują je bezstreosowo a potem idą po papierek no bo oczywiście dzieci mają ADHD. Za chwile będą na mnie szczekać wszyscy obrońcy i znawcy ADHD. A ja powiem tak moje dzieci 14 i 16 lat od początku były i sa uczone kiedy, gdzie i jak mają się zachowywać. Nigdy nie szalały w supermarketach. W kościele nigdy nie spacerowały w czasie mszy. Albo siedziały we własnych wózkach, albo na sankach zimą, albo na naszych kolanach. I przy jedzeniu również obowiazywała zasada że siedzimy a nie chodzimy po pokoju.

Śmieszni. ZAS (gość)
2010-02-09 10:01

Dziwicie się? Niepojęte.

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo