Alarm bombowy w sądzie w Żywcu

Alarm bombowy w sądzie w Żywcu. Ewakuowano około 80 osób. Na miejscu są już saperzy, którzy przeszukują cały budynek. Czy rzeczywiście jest w nim ładunek wybuchowy? A może to tylko głupi żart?

1/20
Alarm bombowy w sądzie w Żywcu.

Około godz. 9.10 do Sądu Rejonowego w Żywcu anonimowo zadzwonił mężczyzna i powiedział pracownikowi Wydziału Wykonawczego, że w budynku podłożony jest ładunek wybuchowy – informuje asp. Mirosława Gruszka, rzeczniczka żywieckiej komendy.

Na miejsce natychmiast skierowano policyjne patrole, a także inne służby, m.in. Państwową Straż Pożarną, karetkę pogotowia ratunkowego oraz Straż Miejską.

Z obiektu szybko ewakuowano też wszystkich pracowników i interesantów, czyli osoby, które przyszły na różne rozprawy oraz w celu załatwienia innych spraw, łącznie około 80 osób.

Oprócz tego zamknięto ulicę Kościuszki, na długości od ronda koło Karczmy Żywieckiej, aż do skrzyżowania koło Taxora oraz Kościoła Świętego Krzyża. Natomiast cały teren wokół sądu został zamknięty i otaśmowany, przez co nie można wchodzić do parku. Piesi mogą się jednak poruszać jedną stroną ulicy Kościuszki. Terenu pilnują stróże prawa.

Wezwano również saperów z Bielska-Białej, którzy właśnie krążą po obiekcie i sprawdzają, czy rzeczywiście doszło do podłożenia bomby, czy też był to tylko głupi żart osoby, która zadzwoniła do sądu.
– W tym miesiącu jest to już drugi alarm bombowy w żywieckim sądzie. Tydzień temu, również w piątek (12.07) informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego okazała się fałszywa – dodaje asp. Gruszka.

Nieprawdziwe okazało się także doniesienie z 28 czerwca, też z piątku, gdy również anonimowo mężczyzna wywołał alarm bombowy w sądzie w Żywcu.
∨ Czytaj dalej



Teraz dowcipnisia szukają funkcjonariusze.
– Prokuratura powierzyła nam prowadzenie śledztwa w tej sprawie.
Osobie, która informuje o fałszywych podłożeniach ładunków wybuchowych, grozi aż do 8 lat więzienia – podsumowuje rzeczniczka żywieckiej policji.

Według nieoficjalnych informacji, każda taka akcja kosztuje co najmniej kilka tysięcy złotych, a płacimy za nią my wszyscy, czyli podatnicy.

Ponadto nie wiadomo, kiedy zakończą się procedury i sąd zacznie normalnie pracować.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Aktualizacja:
O godz. 11.55 zakończono przeszukiwanie żywieckiego Sądu Rejonowego. – Nie znaleziono w nim żadnego ładunku wybuchowego – poinformowała Dziennik Zachodni, asp. Mirosław Gruszka, rzeczniczka żywieckiej komendy.

Sąd od południa pracuje już więc normalnie.

Więcej na temat

Komentarze (6)

avatar
avatar
ej (gość)

Wykryć żartownisia, obciążyć kosztami ewakuacji i niech się cwaniak użera z komornikiem do końca życia.

avatar
Dexter

Niechaj mnie saperski pies trzaśnie! Co to za jajca??? Nie rozumiem tego i to kompletnie. Dziwne mi się to wydaje, że ktoś naprawdę bardzo znienawidził sądu z okręgu bielskiego. Bo trzeba ludzi nienawidzić, żeby takie głupie żarty czynić. Jestem pewien, że to kolejny fałszywy alarm.

Wybierz kategorię