Zwardoń: Kolejne cięcia na torach
Łukasz Gardas
2009-11-20 00:02:16
Spółka kolejowa PKP Przewozy Regionalne zamierza zlikwidować od grudnia kolejne pociągi dowożące do pracy i szkoły mieszkańców Żywiecczyzny.
Zagrożone są głównie połączenia pomiędzy Żywcem, a Suchą Beskidzką oraz wieczorny pociąg ruszający z Bielska-Białej o 22.37, który jeździ obecnie do Zwardonia, a według planów jego trasa ma zostać skrócona do Rajczy.
Nie ma być też porannego pociągu wyjeżdżającego ze Zwardonia do Katowic o 3.33. Po wprowadzeniu zmian ma on rozpoczynać bieg dopiero w Rajczy.
Pasażerowie ze Zwardonia, Soli, Kiczory i Rycerki protestują, ponieważ porannym pociągiem dojeżdżają na pierwszą zmianę do pracy, natomiast wieczornym wracają do domu z drugiej zmiany.
- Musimy jak najszybciej zająć się tym tematem, bo kolej coraz częściej tnie połączenia na Żywiecczyźnie - apelował Jacek Seweryn podczas ostatniej sesji Rady Powiatu.
Z kolei Aleksandra Legierska dodała, że mieszkańcy z okolic Zwardonia przygotowali pismo protestacyjne w tej sprawie. - Podpisało się pod nim już ponad 700 osób - twierdziła radna.
Ludzie mają już dość niezrozumiałych decyzji władz kolei.
- Ciągle coś jest nie tak. Niedawno pociąg, którym mój mąż dojeżdżał do pracy notorycznie się spóźniał. Teraz znów planowane są likwidacje kolejnych połączeń - narzeka Hanna Szczotka z Soli-Kiczory.
Barbara Szczerek z katowickiego oddziału PKP PR tłumaczy, że cięcia dotyczą tylko tych połączeń, z których korzysta mało pasażerów i są one nierentowne.
Ludzie psioczą, że po to przewozy regionalne przejęte zostały niedawno przez samorząd województwa, aby nawet w przypadkach, gdzie nie przemawia za tym ekonomia, były dotowane przez państwo.