FM Logistic – tak pracują zawodowcy!

Partnerem cyklu jest FM Polska
Tylko do końca tego roku w Lędzinach koło Tychów powstanie 120 nowych miejsc pracy. Platformę logistyczną otwiera tu FM Logistic, gdzie zatrudnienie znajdzie docelowo aż 400 osób. O tym, jak wygląda praca w magazynach, czy trudno jest się nauczyć obsługi wózka widłowego i dlaczego warto dołączyć do firmy, opowiadają jej aktualni pracownicy: Katarzyna, Monika i Andrzej. Rekrutacje już trwają.

FM Logistic to firma działająca w Polsce od 1995 roku. Obsługuje m.in. największe sieci handlowe i firmy farmaceutyczne, więc dzięki zaangażowaniu jej pracowników do sklepów trafiają produkty na czas, a w aptekach nie brakuje leków. Ostatnie półtora roku dobitnie pokazało, jak ważne jest utrzymanie łańcucha dostaw i jak niezbędni są pracownicy tej branży. Bez względu na to, czy robimy zakupy w sklepach, czy zamawiamy je przez internet, ktoś te produkty musi magazynować, pakować i dostarczać. Nic więc dziwnego, że FM Logistic stale się rozwija i wciąż buduje nowe magazyny. Przyszli pracownicy na pewno nie muszą się martwić o stabilność pracy, bo zapotrzebowanie na ich umiejętności rośnie. Poszukiwani są zarówno ci doświadczeni, jak i ci, którzy dopiero chcą zacząć pracę w logistyce i zdobyć niezbędne uprawnienia.

Praca w logistyce – wyobrażenia a rzeczywistość

Dźwiganie ciężkich kartonów i ogromne samochody, które trzeba załadować – tak sporo osób postrzega pracę w branży logistycznej i kojarzy ją głównie z zajęciem dla mężczyzn. Faktycznie kiedyś byłoby w tym sporo prawdy, ale dziś, to wyobrażenie ma mało wspólnego z rzeczywistością. Aktualnie większość czynności jest wykonywanych za pomocą nowoczesnych urządzeń, a w branży pracuje coraz więcej kobiet, które podobnie jak ich koledzy, świetnie się w tym odnajdują! Bo chociaż zmieniło się sporo, to wciąż jest to praca dla prawdziwych zawodowców. Jednym z nich jest Monika Pietrzyk, która pracuje w FM Logistic już prawie 20 lat. Jest to jej pierwsza praca po szkole średniej i wszystkiego o branży logistycznej nauczyła się właśnie tutaj.

Najpierw przeszłam odpowiednie szkolenia i zdobyłam uprawnienia do obsługi wózków widłowych. To było bardzo ciekawe doświadczenie, bo wcześniej nie miałam z tym do czynienia. Przyznam jednak, że nie jest to tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Myślę, że to trochę jak jazda rowerem, tego się nie zapomina. Można rok nie jeździć, ale pamięta się wszystko – wspomina.

Katarzyna Kaźmierczak, Specjalistka ds. Wyjść Magazynowych, też świetnie obsługuje różne rodzaje wózków widłowych, chociaż przyznaje, że początki były wymagające: – Najtrudniejsze było to, że w każdym wózku inaczej kręciło się kierownicą. Pamiętam, że kiedy przesiadłam się z dużego wózka na mniejszy, to jechał mi w odwrotnym kierunku niż chciałam (śmiech). Zawsze trzeba się trochę od nowa przyzwyczaić do danego sprzętu, ale właściwie te wózki mają tylko gaz i hamulec, więc nie jest to bardzo skomplikowane – tłumaczy.

Obie panie przyznają, że czasami ludzie dziwią się, że kobiety wykonują tego typu zadania, bo najczęściej łączą je z ciężką pracą fizyczną. A jest wręcz przeciwnie. Jak mówi Katarzyna: – Ja nic nie robię ręcznie, nie dźwigam, bo mam od tego wózek. Kręcę kierownicą, więc to nie jest praca męcząca fizycznie. Raczej wymaga szybkiego myślenia, bo każdy z nas ma swoje sposoby na ładowanie i nie ma gotowych rozwiązań. Kiedy podjeżdżam na załadunek, widzę różnej wielkości palety i muszę wymyślić, jak najlepiej je ułożyć. Na każdej palecie jest też podana informacja, ile kilogramów mogę na niej położyć, dlatego przydaje się umiejętność szybkiego liczenia. To jest jak układanie puzzli. Tylko ode mnie zależy, jak towary będą rozłożone, czy samochód się nie przeciąży i czy nic się nie przewróci. Moja rodzina od początku była pod wrażeniem, że sobie radzę i cieszyli się, że udało mi się dostać pracę w stabilnej firmie.

Od obsługi wózka widłowego do zarządzania zespołem

FM Logistic umożliwia zdobycie uprawnień na obsługę wózka widłowego, co przyciąga kandydatów, ponieważ takie kursy są zazwyczaj płatne. Tutaj z kolei realizuje się go w trakcie pracy. Jedną z osób, która chciała zdobyć takie uprawnienia był Andrzej Pietrzyk, który zaczynał od obsługi wózków widłowych, a później awansował i aktualnie jest Starszym Szefem Ekipy.

Szef zaproponował mi pełnienie tej funkcji i długo się nie zastanawiałem, wystarczyło 5 minut namysłu! Od tego momentu moja kariera bardzo się rozwinęła. Po trzech latach awansowałem na starszego Szefa Ekipy i właśnie na tym stanowisku pracuję do dziś – opowiada Andrzej, który zaczynał w Tomaszowie Mazowieckim, a później przeniósł się do Mszczonowa. I takich historii w FM Logistic jest więcej. Firma stale się rozwija i w tym roku ogłosiła otwarcie nowej platformy w Lędzinach, gdzie docelowo znajdzie zatrudnienie 400 osób. Cały czas powstają więc nowe miejsca pracy, a dotychczasowi pracownicy mają możliwości dalszego rozwoju zawodowego. Niektórzy decydują się na zmianę platformy i tak jak Andrzej – wybierają pracę w innym mieście. Inni, korzystają z wolnych wakatów i biorą udział w wewnętrznych rekrutacjach. I chociaż wciąż są zatrudnieni u tego samego pracodawcy, to cały czas doświadczają zmiany zawodowej i mierzą się z nowymi wyzwaniami.

Jednak bez względu na to, na jakim stanowisku jest się zatrudnionym, każdy może liczyć na stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę i pakiet benefitów. Nie trzeba się też o nic martwić, bo nigdy nie jest się z niczym samym – Praca w FM Logistic to przede wszystkim wspaniali i kompetentni ludzie, na których zawsze mogę polegać i jeśli tylko poproszę o pomoc, zawsze ją otrzymam. Mam to szczęście, że mogę liczyć na moich współpracowników – podsumowuje Monika Pietrzyk.

Dodaj ogłoszenie