Zobacz zdjęcia drzewa w Śląskiem, gdzie zdaniem mieszkańców objawił się Matka Boska - kliknij TUTAJ!
Co wydarzyło się w Parczewie?
Uwagę wszystkich mieszkańców Parczewa przykuł jaśniejszy wzór, który pojawił się na jednym z drzew przy ulicy Spółdzielczej. Według nich, przypomina on twarz Jezusa lub Maryi z obwolutą, która ma być aureolą.
Do sprawy "objawienia w Parczewie" odniosła się diecezja siedlecka.
- Nie mamy do czynienia tutaj z żadną nadprzyrodzoną siłą. To tylko zwykłe domniemania wiernych, tak samo jak zgadujemy kształty chmur, czy roślin. Wiernych prosimy o ostrożność i powściągliwość - wyjaśnia ksiądz kanonik Jacek Świątek, rzecznik prasowy diecezji siedleckiej. Dodaje także, że kościół nie uznaje objawień na szybach, ścianach oraz drzewach.
Podobną historię mieliśmy w woj. śląskim kilka lat temu!
W Ostrowach nad Okszą w powiecie kłobuckim w środku lasu miała objawić się Matka Boska. Mieszkańcy wsi mówili o cudzie. - Po coś do nas przyszła Matuchno? Może kogoś chcesz uzdrowić - zastanawiali się mieszkańcy.
Przypominamy nasz materiał, który ukazał się 26 czerwca 2012 w serwisie naszemiasto.pl
40-letnia sosna rośnie w środku lasu, prowadzą do niej drogi przeciw pożarowe numer 3 i 8. Potem drzewa oznaczone przez mieszkańców czerwonymi wstążkami. Sucha sosna stoi za głębokim na prawie dwa metry wykopem, przyjezdnemu trudna ją odnaleźć. Miejscowi nie mają już z tym problemu. Z daleka na pniu widać jak gdyby postać Czarnej Madonny, pień przepasany jest czarnym różańcem.
Zobacz zdjęcia drzewa pod Częstochową - kliknij TUTAJ!
Bliżej obraz się rozmywa. Są tylko mazy. - Matuchna, gdzieś tu do nas przyszła - pyta się Maria Deska z Miedźna. I dodaje. - To cudowny widok. Po lewej Dzieciątko trzyma, ma tak samo poważną twarz jak Matka Boska z Częstochowy, widać jej suknię, ma ciemną twarz.
Leśnicy nie wierzą w cud, wierzą za to w przyrodę. - To zwykły wyciek żywicy na sęku, to są przebarwienia - tłumaczy Jerzy Mikłowski, nadleśniczy z Kłobucka. I dodaje. - Ludziom trzeba pozostawić swobodę w ocenie tego zjawiska. Ten wyciek ułożył się w jakiś obraz.
Leśnicy mówią, że każdego dnia do lasu pielgrzymują kolejne osoby, modlą się pod drzewem. Są kłopotliwi, bo śmiecą i łamią zakaz wjazdu do lasu.
Ksiądz biskup Antoni Długosz, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej bardzo ostrożnie wypowiada się o tym co się dzieje w Ostrowach. Sam nie zna tej sytuacji.
- Kościół musi być bardzo ostrożny w takich sprawach - mówi biskup Antoni Długosz. - Jeśli to jest sprawa Boża, to się sama obroni.
O tym mówił cały region! Matka Boska miała objawić się w les...
Marek Jakubiak o wywiadzie posłanki Urszuli Zielińskiej
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?