Węgierska Górka: Zawody Furmanów 2019 [ZDJĘCIA]. Oto robota dla prawdziwych twardzieli.

JAK
Jubileuszowe, 10. Zawody Furmanów odbyły się w niedzielę 26 stycznia w Węgierskiej Górce [ZDJĘCIA]. O ile sama impreza z roku na rok rozwija się, to jest problem z chętnymi do powożenia końmi i pracy przy zrywce drewna w beskidzkich lasach.

Po raz dziesiąty spotykamy się w Węgierskiej Górce na zawodach furmanów. Pojawiły się reprezentacje z Czech, Słowacji i Rumunii. Generalnie impreza rozwija się - stwierdził Piotr Tyrlik, wójt gminy Węgierska Górka, który też potrafi powozić furmanką, bo - jak się zwierzył - w młodości pomagał podczas pracy w polu.

W dzisiejszych zawodach wzięły udział 22 zaprzęgi, startowały 44 konie. Furmani musieli zaprezentować nie tylko swoją umiejętność w precyzyjnym kierowaniu furmankami, ale także wykazać się refleksem, umiejętnością przewidywania, opanowaniem, ale także zręcznością i siłą.

- Koń w lesie, w górach, przy zrywce drewna był i jeszcze przez jakiś czas będzie wykorzystywany, bo na razie nikt nie wymyślił niczego, co mogłoby go w takiej pracy zastąpić- powiedział Wojciech Motyka, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Węgierska Górka.

Dodał, że wozacy pracujący przy zrywce drewna nie muszą mieć jakiś specjalnych kwalifikacji. Powinni jedynie umieć pracować ze zwierzętami i być przygotowanymi na niełatwą fizyczną pracę. Jednak prawda jest taka, że mało kto chce pracować przy zrywce drewna. Z roku na rok pogłębia się problem z ludźmi chętnymi do takiej roboty.

- To ciężka, brudna praca. Dlatego brakuje furmanów. Na naszym terenie szefowie prowadzący zakłady usług leśnych świadczące usługi dla nadleśnictwa narzekają, że mają konie, mają sprzęt, a nie ma ludzi, którzy umieliby te konie poprowadzić. Młodym ludziom nie bardzo się chce, bo każdy woli bezpieczną pracę w ciepłych warunkach - podkreślił Wojciech Motyka. Dodał, że zarobki nie są złe. Nie podał konkretnej kwoty, ale zapewnił, że zrywka drewna zawsze była dobrze płatną pracą.

- Robota nie jest łatwa. Pieniądze mogłyby być większe - stwierdził z kolei Adam Dudek z Kamesznicy, który uczestniczył we wczorajszych zawodach.

- Jeśli sytuacja się nie zmieni, to za parę lat może się okazać, że będziemy mieli konie, ale nie będzie ludzi do pracy - stwierdził Wojciech Motyka. Dodał, że wprowadzenie maszyn może okazać się nieuniknione. Sęk w tym, że takie maszyny są drogie, muszą je obsługiwać ludzie odpowiednio wykwalifikowani, a w górskim terenie i tak wszędzie nie dojadą.

Rząd znosi kolejne ograniczenia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
myślący

i co jeszcze nie ma komentarza jak traktuje sie zwierzęta?Koń ma stać w stajni!!!!ma być jako egemplarz do oglądania a broń boże do roboty!!!!

M
MaX

...Tylko koni żal

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3